
Echo Darłowa
Początek powojennego rybołówstwa w Darłowie
Ciąg dalszyW stoczni położonej przy ul. St. Żeromskiego, należącej do MIR-u zatrudniono kilku Niemców i jednych z pierwszych przybyłych tu Polaków: Mariana Konicza, Franciszka Niemiro, St. Lesnera, J. Wachowiaka, Jana Konstantynowa i innych. Wybudowano tu trzy 15 metrowe drewniane kutry i kilka wyremontowano. Stocznie rybacką rozwiązano we wrześniu 1948 r. i założono Spółdzielnię Pracy Drzewiarzy „Weneda”.
Zezwolenia na wyjście w morze wydawał sowiecki kapitan i określał czas wyjścia i powrotu do portu oraz miejsce połowów ryb. Pierwsze wyjście w morze polskich rybaków na połowy dorsza nastąpiło w końcu października 1945r. Na łodzi wiosłowej „DER -1” wypłynęli Antoni Pałaszewski, Jan Konstantynow, Jan Pacholski. Połowem kierował zastępca kontrolera rybackiego Józef Zyskowski. Ci młodzi, pełni zapału tworzyli początki darłowskiego rybołówstwa morskiego. Z okazji pierwszego połowu naczelnik ekspozytury Morskiego Urzędu Rybackiego, powstałego już w sierpniu Roman Ilmoja wydał uroczysty obiad. Kontrolerem rybackim w darłowskiej delegaturze MUR ze był Leon Netzel, brat pisarza Augusta Netzla. Darłowski MUR miał początkowo za zadanie zagospodarowanie morskiego wybrzeża od Ustki po Świnoujście. W 1946 roku został on podzielony na trzy obwody : darłowski, kołobrzeski i ustecki. Do kompetencji Morskich Urzędów Rybackich należało: ochrona rybołówstwa i polskich wód przybrzeżnych, nadzór nad wykonywaniem przepisów o ochronie ryb, o czasie ochronnym, rozmiarach ryb, wielkości oczek w sieciach, o zakazach dotyczących narzędzi i sposobów połowów, o tarliskach ochronnych, regulowanie połowów, kontrola rynków rybackich, rejestracja rybaków i statków rybackich, wydawanie kart na prawo połowów, rejestracja strat, zbieranie danych dotyczących ludności, przejmowanie rozdzielanie i magazynowanie ryb, organizacja szkoleń, zarząd portami, wystawianie wniosków o premiowanie rybaków. Do zadań instruktorów rybackich z kolei należało: wykonywanie dozoru rybackiego na morzu, kontrola połowów, statków i narzędzi, zbieranie materiałów statystycznych i nadsyłanie tygodniowych sprawozdań. Instruktorzy rybaccy podlegali pod MUR. Natomiast delegatura Morskiego Instytutu Rybackiego (MIR) zajęła się administracją portu w Derłowie (bo taką początkowo nazwę nosiło Darłowo) oraz zabezpieczeniem i uruchomieniem obiektów przemysłowo - portowych. Na początku lipca 1945 r MUR skierował do Darłowa Leona Walkowskiego, który miał się zająć zabezpieczeniem sprzętu i taboru rybackiego, ochroną obiektów przemysłu rybnego i przygotowaniami do uruchomienia bazy rybackiej. Z inicjatywy MUR-u w 1946 r. utworzono portową stację sanitarno - epidemiologiczną. Jej kierownikiem został lekarz Józef Mucha, świeżo zdemobilizowany z wojska. Ekspozytura MUR-u organizuje dla rybaków kursy sieciarskie, nawigacyjne i zorganizowała stołówkę oraz zaopatrzenie dla ludzi morza. O początkach polskiego morskiego rybołówstwa w Darłowie wspomina w swych pamiętnikach Leon Walkowski założyciel Derłowskiej Spółki Rybackiej, późniejszy działacz PPR i PZPR. W sierpniu wraz z Kazimierzem Wachowiakiem, Piotrem, Jarominiakiem (z PPR u) oraz działaczami Polskiej Partii Socjalistycznej utworzył Spółkę Rybacką. Zarząd spółki, założonej w 1945 r. mieścił się w Darłowie, a ryby łowiono w jeziorze Witowo (Kopań) i Wicko w Łącku. Prezesem spółki został Stanisław Dulewicz. „Przy pomocy żołnierzy radzieckich został wydobyty z dna morskiego kuter rybacki. Nazwaliśmy go „DER-1”. Od żołnierzy radzieckich otrzymaliśmy również kilka łodzi, sieci, paliwo i inny sprzęt potrzebny do rozpoczęcia połowów”. W roku 1946 Darłowska Spółka Rybacka miała już 26 łodzi wiosłowych, jedną motorową, i cztery kutry rybackie. Część łodzi i sprzętu odkupiono od Rosjan, a jeden kuter wydobyto z dna portu. Spółka Rybacka przekształciła się następnie w Spółdzielnie Rybacką, której prezesem został Leon Walkowski. Ryby zaczęto poławiać na morzu, otworzono własny sklep i utworzono fabrykę konserw. Do 31 grudnia1945 r w Darłówku zarejestrowano 6 łodzi wiosłowych o długości 6 9 metrów. DER-1 należała do Morskiego Urzędu Rybackiego, DER-2 do MIR u, DER- 3 do Kazimierza Zamorskiego łowiącego w Gdyni, DER-4 do Jana Pacholskiego. Pionier darłowskich rybaków morskich, który wcześniej trudnił się rybactwem w Wiśle otrzymał swoją łódź wiosłową od MUR-u w 1945 r. Na pierwszy połów wypłynął jednak z córką Stanisławą przed Wielkanocą w 1946, gdyż wcześniej trzeba było ją wyremontować. Do końca 1945 r darłowscy rybacy na swych łodziach złowili 13,6 ton ryb. Pierwszych połowów dokonywano za pomocą sznurów z przynętą , które często się rwały zaczepiając o wraki. Złowione ryby sprzedawano w porcie lub na targowisku. W styczniu 1946 r Niemcy dla Rosjan złowili:4000kg śledzia, 1950 kg flądry, 200 kg łososia i 55kg dorsza. W całym roku 1946 polscy rybacy złowili 222,4 tony ryb morskich. W rok później wielkość połowów wzrosła do 610 ton ryb, które złowiono za pomocą 3 kutrów i 21 łodzi rybackich. W roku 1946 spółdzielczo państwowa „Centrala Rybna” oddział morski w Gdyni otwiera w Darłowie swą placówkę pod nazwą „Biuro Zakupu i Sprzedaży Centrali Rybnej”. Jej kierownikiem został warszawski tramwajarz Henryk Sosiński. Ta placówka CR zajmuje się od początku skupem i sprzedażą oraz przetwórstwem ryb morskich i słodkowodnych na odcinku wybrzeża od Jarosławca do Jamna. Tego samego roku w dniu 22 sierpnia zawarto umowę pomiędzy burmistrzem Darłowa Stanisławem Dulewiczem, i kapitanem portu Zdzisławem Juszczakowiczem, a władzami sowieckimi w sprawie portu. W oparciu o tę umowę przekazano Polakom część prawej i lewej strony Darłówka. Zarząd Miejski zostal zobligowany do oddzielenia tej części płotem. W roku 1946 w miejsce Głównego Urzędu Rybackiego powołano Generalny Inspektorat Rybołówstwa Morskiego, który działał w ramach nowo utworzonego Ministerstwa Żeglugi i Handlu Zagranicznego. W tym samym roku Darłowo wstąpiło do Związku Miast Morskich w Gdańsku. Polska otrzymywała również kutry z U.N.R.R.A. Przydzielano je jednak tylko tym rybakom, którzy zdecydowali się przenieść z Gdyni, czy Helu i osiedlić się na środkowym i zachodnim wybrzeżu. Osadnikom rybackim przyznawano ponadto pomocnicze gospodarstwo rolne o powierzchni do 3 ha, w pasie wybrzeża do 3 km w głąb. Niektórzy brali łódź z UNRRY, rejestrowali w którymś z odzyskanych portów po czym wracali na swoje łowiska. Dopiero po zorganizowaniu placówki Centrali Rybnej, na bieżąco odbierającej złowione ryby, rybacy helsko gdyńscy osiedlili się na stałe również w Darłowie. Byli to m.in.: Tomicki, Białkowski, Malczewski, Zamorski i inni. W listopadzie 1946 r Armia Radziecka przekazała Miejskiej radzie Narodowej: elewator, młyn, elektrownię wodną przetwórnię ryb i 4 wędzarnie Połowy były obfite. Niewielkie kutry w 1947 r potrafiły dziennie złowić do 80 ton głównie dorszy i śledzi. W pierwszym kwartale 1947 roku w Darłowie osiedliło się 20 rybaków. W tym czasie rybacy posiadali już 73 łodzie, 75 włoków, 2398 sieci, i 314.600 haczyków. W lutym rozpoczęto szkolenie na kursach sieciarskich. W kwietniu darłowscy przetwórcy wyprodukowali: 25.240 kg ryb solonych, 1570 kg ryb wędzonych i 425 kg konserw rybnych. Złowiono 128.430 kg ryb o wartości 4.190.980 zł.
Darłowo, ED 6/2002